Cookies

Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym portalu, dostosowania ich do indywidualnych potrzeb każdego użytkownika, jak również dla celów statystycznych korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszych serwisów internetowych, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.

Arrow
Arrow
Shadow
Slider

TEST. SAMOOPALACZ AVA SUN TOUCH

TEST. SAMOOPALACZ AVA SUN TOUCH

Skóra złociście muśnięta słońcem, to marzenie każdej z nas. Jak radzi sobie samoopalaczy Avy?

Jeśli chcesz dbać o skórę, aby zachować jej zdrowy wygląd, a jednocześnie lubisz opalony odcień skóry - samoopalacz powinien na stałee zagościć na Twojej półce z kosmetykami.

Samoopalacz Ava to lekka emulsja, powodująca równomierne zabarwienie skóry twarzy i całego ciała w odcieniu złotym dobrze imitującym naturalną opaleniznę.

Zawiera witaminę E i alantoinę. Pielęgnuje, nawilża i regeneruje skórę.

Zapewnia efekt pięknej, trwałej opalenizny przez cały rok, bez potrzeby przebywania na słońcu.

Wchłania się bardzo dobrze, nie pozostawiając błyszczącej skóry. Zabarwienie utrzymuje się od 3 do 8 dni. Ustępuje równomiernie nie pozostawiając "zacieków".

Samoopalacz przeznaczony jest dla każdej cery.

Samoopalacz testuje dla nas Olka

Ola: Mam dość jasną cerę, która szczególnie po zimie nabiera nieładnego ziemisto burego koloru. Staram się nie opalać latem, ale oczywiście trudno jest uciekać przed słońcem, dlatego latem moja skóra ma zazwyczaj lekko opalony odcień.

Chętnie zawsze sięgam po samoopalacze, nawet latem, ponieważ nadaje mojej skórze zdrowy odcień. Dość dużo używałam tych produktów, różnych firm, więc mam pewne oczekiwania, dlatego z zaciekawieniem podeszłam do samoopalacza Avy. Nigdy wcześniej go nie używałam.

Przede wszystkim preferuję samoopalacze. Nie jestem fanką balsamów stopniowo tonujących skórę. Uważam, że najlepiej jest rozpocząć sezon od opalacza dla skóry jasnej i najlepiej nałożyć go w weekend, jeśli nigdzie nie wychodzimy. Wtedy od razu możemy skontrolować, jak szybko skóra się "opala". Jeśli samoopalacz wyda Wam się zbyt mocny, wtedy możesz użyć pilingu, aby go zmyć. Jeśli nawet cały nie zejdzie, to na pewno kolor będzie mniej intensywny.

Samoopalacz Avy ma piękny świeży zapach, jak balsam. Nie pachnie chemicznie.

Bardzo dobrze się wchłania. Nie pozostawia lepkiej warstwy na skórze. Samoopalacz nawilża skórę, jak balsam.

Ważne, że rozprowadza się równomiernie, w efekcie nie ma ciemnych zacieków i białych plam na skórze.

Jeśli użyjesz rano, po południu widać już pełny kolor, który dość długo się utrzymuje. Zazwyczaj po 4 dniach należy użyć go ponownie, aby wzmocnić efekt. Oczywiście najlepiej, jeśli przetestujesz go na sobie, ponieważ każda skóra reaguje inaczej.

Samoopalacz znika równomiernie, bez efektu plam.

Jest wydajny i ma dobrą cenę, jak za tę jakość, 21 PLN.

Polecam, bardzo dobry samoopalacz.

Komentarze (3)

  • Tinkerbell

    Tinkerbell

    19 maj 2013 o 12:10 | #

    Oj, skusiłam się na ten produkt po tej recenzji. Samoopalacz jest rzeczywiście super. Nadaje bardzo naturalny odcień opalenizny, po ok. 4 h. Równo się rozkłada, ładnie pachnie, a kolor piękny, jakbym się dopiero opaliła, mimo, że nakładałam go na BIAŁĄ skórę.

    odpowiedź

  • testerkacos

    testerkacos

    20 sierpień 2013 o 18:02 | #

    Przyznam szczerze, że nie jestem fanką samoopalaczy. Nie przepadam za słońcem, ale nie wymagam też, aby moja skóra była opalona.

    odpowiedź

  • Gosia92

    Gosia92

    10 wrzesień 2013 o 13:28 | #

    A ja lubię mieć skórę "muśniętą" słońcem :) Kiedyś używałam samoopalacza, ale przerzuciłam się na balsamy brązujące :)

    odpowiedź

Skomentuj

Komentujesz jako Gość.